Rozdział 10 CZY MOŻNA UTRACIĆ ZBAWIENIE?

Poprzedni rozdział

Pytanie to często się powtarza i wiele razy pytano mnie o ten problem. Czuję, że powinienem na nie odpowiedzieć, mimo że wielu czytelników może się ze mną nie zgodzić. Sugerowałbym jednak, abyście przestudiowali to, co napisałem powoli i ostrożnie, odwołując się i porównując wszystko ze Słowem Bożym. Być może wtedy dojdziecie do takich samych wniosków.

Co do pytania, czy można utracić zbawienie, istnieją dwa główne poglądy:

  1. Niektórzy nauczają, że jeśli człowiek ogłosi swoje zbawienie i podejmie decyzję zaufania Jezusowi Chrystusowi, to jest on całkowicie bezpieczny i nie może utracić swojego zbawienia, bez względu na to, co wydarzy się później w jego życiu. Człowiek taki na zawsze już jest zbawiony, nawet jeśli całkowicie przestanie się interesować duchowymi sprawami i odwróci się od nich na zawsze.
  2. Inni mówią, że to możliwe, by człowiek, który prawdziwie i całkowicie zaufał Chrystusowi odwrócił się od Niego w późniejszym czasie. Jeśli to zrobi, straci swoje zbawienie i będzie potrzebował go na nowo.

Która z tych odpowiedzi jest właściwa i biblijna?

Myślę, że żadna z nich. Osobiście nie mogę zaakceptować żadnego z tych poglądów jako biblijnego. Wierzę, że Biblia naucza, że człowiek, który prawdziwie zaufał Chrystusowi nie może utracić swojego zbawienia. Prawdziwa wiara w Chrystusa oznacza, że człowiek ma nową naturę i nowe pragnienie, by podobać się Bogu, może zwrócić się do świata, ale nie jest możliwe, by był tam szczęśliwy, jego nowa natura będzie w niezgodzie ze światem i jego grzechem, więc zwróci się do Boga i przez swoje wytrwanie pokaże, że naprawdę jest zbawiony.

Człowiek zbawiony może utracić swoją radość, pokój i społeczność z Bogiem, ale jeśli był zbawiony prawdziwie, nie może utracić zbawienia. Bóg będzie trzymał nad nim swoją rękę i pewnego dnia przywróci mu radość zbawienia.

Osoba, która zapewnia o swoim zbawieniu, ale nie ma w niej żadnej trwałej zmiany sposobu życia nie została zbawiona. Jeśli „wraca do świata” nie traci swojego zbawienia, gdyż nigdy nie była zbawiona. Jan pisze w 1 J 2,19: „Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami„.

Piotr i Judasz zapewniali, że wierzą i naśladują Pana Jezusa. Obaj ciężko zgrzeszyli i „wrócili do świata”. Piotr był prawdziwie odrodzony i czuł się tam nieszczęśliwy. On nie utracił swojego zbawienia, on utracił swoją radość. I Pan Jezus przyprowadził go z powrotem do radości zbawienia. Judasz nie został odrodzony. On nie utracił swojego zbawienia, bo nigdy nie został zbawiony. W końcu umarł w niewierze.

Jak można udowodnić, że prawdziwie zbawiony człowiek nie może utracić swojego zbawienia?

Wiele fragmentów biblijnych jasno to pokazuje:

  • J 5,24 podkreśla, jakie są rezultaty wiary w Chrystusa: życie wieczne, brak potępienia, brak śmierci;
  • J 6,37-40 pokazuje, że żadne z Bożych dzieci nie może być zgubione;
  • J 10,27-29 jest bardzo jasny. Ci, którzy idą za Nim, mają życie wieczne, nigdy nie zginą, nie mogą być wydarci z ręki Pana Jezusa i z ręki Ojca;
  • Dz 13,38-39 pokazują, że wszelki grzech jest odpuszczony z punktu widzenia wieczności. Kiedy człowiek wierzy Chrystusowi grzech przeszły, teraźniejszy i przyszły jest odpuszczony;
  • Rz 5,1-11 mówi o wynikach zbawienia przez wiarę: usprawiedliwieniu, pokoju z Bogiem, dostępie do łaski, nadziei chwały, zachowaniu od gniewu i pojednaniu z Bogiem. Pokazuje, że zbawienie zostało zakończone i dopełnione;
  • Rz 8,1 stwierdza, że prawdziwie wierzący nie może zostać potępiony. Jest to podkreślane także w Rz 8,31-39 i dodane, że wierzący nigdy nie zostanie oddzielony od Boga bez względu na to, co się stanie;
  • 1 Kor 1,8 naucza, że nasze bezpieczeństwo jest w Jego ręku. On nas zachowa, ponieważ jest wierny;
  • Flp 1,6 mówi, że Bóg na pewno dokończy dzieła, które rozpoczął;
  • 1 Tes 5,23-24 wyjaśnia, że dzieło zachowania jest dziełem Bożym i że można polegać na Jego wierności;
  • 2 Tm 1,12 podkreśla, że nasza pewność opiera się na Jego mocy;
  • 2 Tm 1,18 pokazuje, że Bóg nas zachowa i pomoże wytrwać;
  • 1 P 1,5 naucza, że nasza nadzieja jest w Bożej mocy i że jesteśmy przez Niego strzeżeni.

Studiując tę doktrynę – i każdą inną – najważniejszą rzeczą jest poznanie ogólnego nauczania Biblii czyli poznanie biblijnej panoramy, tła dotyczącego danej doktryny. Może się wydawać, że niektóre wersety przeczą ogólnemu nauczaniu, jednak jest to niemożliwe. Nie ma niezgodności w Piśmie. Zrozumienie wszystkiego, co dzieje się z prawdziwie wierzącym w momencie zbawienia pokazuje, że niemożliwe byłoby odwrócenie się od Boga, przekreślenie tych wielkich prawd dotyczących zbawienia.

Wierzący jest usprawiedliwiony (Dz 13,39) na mocy decyzji podjętej przez Boga, dzięki której wszystkie grzechy (przeszłe, obecne i przyszłe) są przebaczone. Bóg widzi go czystego jak Chrystus. Jak Bóg mógłby przebaczyć cały grzech, a później nie przebaczyć go? Jak Bóg mógłby zmienić swoją decyzję? Oznaczałoby to, że sam sobie zaprzeczył.

Wierzący jest odrodzony. Kiedy zaufa Chrystusowi (J 3,3-8; 2 Kor 5,17), otrzymuje nową naturę i jest nową osobą. Jak mógłby utracić tę naturę i stać się starą osobą?

Człowiek, który odda swoje życie Jezusowi jest teraz dzieckiem Bożym i został zaadoptowany do Bożej rodziny (J 1,12; Rz 8,15-17). Jak mógłby utracić swoją pozycję? Czy to oznacza, że Bóg czasami jest Ojcem, a czasami nie?

Wierzący staje się częścią Ciała Chrystusa poprzez chrzest w Duchu Świętym (1 Kor 12,13). Czy Pan Jezus może utracić część ze swojego Ciała?

Duch Święty zamieszkuje w wierzącym (Dz 2,38; 1 Kor 6,19). Jak Duch Święty mógłby wejść, a potem opuścić w zależności od duchowej temperatury wnętrze takiej osoby? Koryntianie mieli wiele duchowych problemów i wielu z nich było „ze świata”, ale Paweł powiedział im, że Duch Święty ich zamieszkuje i że to zobowiązuje ich do życia w świętości.

Chrześcijanin staje się zapieczętowany Duchem Świętym i otrzymuje Jego zadatek (Ef 1,13-14). Głównym zadaniem zapieczętowania jest danie mu poczucia bezpieczeństwa.

Wierzący jest odkupiony przez krew Jezusa (1 P 1,18). Cena została zapłacona. Został on wykupiony z targu niewolników grzechu. Jak Jezus mógłby odwołać tę transakcję i z powrotem go odsprzedać?

W momencie zaufania Chrystusowi człowiek otrzymuje życie wieczne (J 3,16). Jak mógłby je utracić? Jeśli może je utracić, znaczy, że nie było ono wieczne.

Im lepiej rozumiemy, co się dzieje z grzesznikiem w momencie zaufania Chrystusowi, tym bardziej uświadamiamy sobie, że niemożliwe, by było inaczej.

Biblia jasno naucza, że Bóg wybiera, przeznacza czy obiera sobie tych, którzy Mu ufają – daleko w przeszłości – zanim się narodzili (J 15,16; Dz 13,48; 1 Kor 1,26-29, Ef 1,4-5; 2 Tes 2,13, 2 Tm 1,9). Jak ten, którego Bóg wybrał, może utracić to, co Bóg wybrał dla niego? Czy Boży wybór może być odwracalny?

W Rz 8,29-30 Paweł używa pięciu słów, by określić zbawienie – Bóg znał, przeznaczył, powołał, usprawiedliwił, uwielbił. One wszystkie dotyczą tych samych osób. Ci, którzy zostali przez Boga powołani, zostaną usprawiedliwieni i uwielbieni.

Biblia jasno mówi, że Pan Jezus ochrania nas jako nasz reprezentant i adwokat (Hbr 9,24; 1 J 2,1). Jak mógłby przegrać sprawę i utracić tych, których jest przedstawicielem i obrońcą (Rz 8,33-34)?

Biblia pokazuje, że Pan Jezus Chrystus modli się za wszystkich wierzących jako nasz Najwyższy Kapłan (J 17,9 i 20; Dz 8,34; Hbr 7,25), aby nas ustrzec od złego (J 17,11 i 15), abyśmy byli z Nim (J 17,24), aby nasza wiara nie ustała (Łk 22,31-32). Wszystkie Jego modlitwy będą wysłuchane. Czy mogłoby być możliwe, że On utraci kogoś, za kogo się modli?

Czy istnieją wersety, które nauczają (lub wydaje się, że nauczają), że człowiek wierzący może utracić zbawienie?

Tak, są wersety, które wydają się na pierwszy rzut oka nauczać, że wierzący może utracić swoje zbawienie poprzez odwrócenie się od Chrystusa i całkowity powrót do świata. Są to m. in.: Hbr 6,4-8; 10,26-31; 2 P 2,20-22. Patrząc na takie i im podobne fragmenty, musimy zrozumieć, że:

  • Biblia nigdy sobie nie zaprzecza. Główne nauczanie Biblii mówi, że wierzący nie może utracić swojego zbawienia. Wersety, które miałyby nauczać inaczej, nie mogą tego robić. Możemy nie rozumieć dokładnie tego, czego one nauczają, ale możemy być pewni, czego nie nauczają;
  • wierzę, że te trzy fragmenty pokazują, że człowiek może osiągnąć pozycję, która wydawałaby się bardzo bliska zbawieniu. Jednak ludzie opisani w tych fragmentach nie są wierzącymi. Bóg działał w ich sercach i mówił do nich; oni byli blisko zbawienia, ale się odwrócili w ostatnim momencie i sami zamknęli drzwi. Z powodu zatwardziałości serca utracili możliwość zbawienia, jaką Bóg im dał i będzie im bardzo trudno zaufać Chrystusowi. Właściwie będzie to niemożliwe, jeśli nadal będą trwać w tym stanie;
  • głównym celem tych fragmentów jest ostrzeżenie wierzącego, by zastanowił się czy naprawdę jest zbawiony. Wierzący powinien sprawdzać swoją pozycję przed Bogiem; to jest dobre i biblijne (1 Kor 11,28; 2 Kor 13,5; Ga 6,3-4; Jk 1,22 i 26). Wierzący nie jest usprawiedliwiony póki nie jest odrodzony. Jeśli nie ma stałej zmiany w jego życiu, jest to dowodem, że nie jest zbawiony (2 Kor 5,17).

Czy jest możliwe, aby prawdziwie wierzący wrócił „do świata”?

Oczywiście, że tak. Na krótko lub nawet na dłużej. Kto z nas może powiedzieć, że nigdy nie upadł? Ale prawdziwie wierzący nie będzie, nie może być szczęśliwy w świecie z powodu nowej natury, którą dał mu Bóg w momencie zaufania Chrystusowi. Bóg będzie ochraniał go swoją ręką i przyprowadzi go z powrotem. Jeśli jest całkowicie i stale szczęśliwy w świecie i nie zdaje sobie z tego sprawy, to znaczy, że nigdy nie był zbawiony.

Dawid i Piotr ciężko zgrzeszyli i wrócili do świata, ale byli tam nieszczęśliwi i Bóg przyprowadził ich z powrotem. Oni utracili swoją radość i społeczność z Bogiem, ale nie zbawienie.

Czy jest możliwe, aby człowiek wyznał, że jest zbawiony, a nie był?

Tak, człowiek może powiedzieć, że jest zbawiony i nawet przez pewien czas zachowywać się jak chrześcijanin, a mimo to nie być prawdziwie zbawionym i odrodzonym. Z jego strony było to tylko wyznanie.

Jakub w 2 rozdziale swego listu pokazuje, że istnieją dwa rodzaje wiary:

  1. Wiara martwa. Niektórzy mówią, że wierzą, ale nie wykazują żadnych dowodów swej wiary w uczynkach. To udowadnia, że nie mają wiary i że nie są zbawieni bez względu na to, co mówią (Jk 2,14 i 17). Ci, którzy czynią takie wyznanie nie tracą swojego zbawienia, jeśli wracają do świata. Oni nigdy go nie mieli.
  2. Wiara żywa i zbawiająca. To jest wiara, która widoczna jest w uczynkach. Są one dowodem, że wiara jest prawdziwa. Wiara jest korzeniem, czyny są owocami (Jk 2,18 i 21-26).

Dwie z gleb z przypowieści Mateusza 13,18-23 (grunt skalisty i ciernisty) przedstawiają tych, którzy ogłaszają swe zbawienie, ale i czas, i okoliczności pokazują, że nie byli zbawieni. Tylko gleba, która wydaje owoce jest obrazem osoby zbawionej, mimo że wielkość owocu może być różna (w. 23).

Istnieje nawet możliwość, że nauczyciel czy kaznodzieją, którzy widzą wyniki swojego nauczania nie byli prawdziwie zbawionymi i odrodzonymi (Mt 7,21-23).

Do jakiego wniosku można dojść, gdy ktoś, kto był wspaniałym chrześcijaninem wraca „do świata”? Czy on jest dalej zbawiony?

Istnieją dwie możliwości:

  1. On prawdziwie zaufał Jezusowi Chrystusowi, więc w swoim sercu jest nieszczęśliwy i wie, że nie jest w porządku przed Bogiem. Bóg go zachowa swoją ręką. On nie utracił swojego zbawienia.
  2. On uczynił wyznanie, ale nie zaufał Chrystusowi prawdziwie. Jest szczęśliwy w świecie, odczuwa zadowolenie. Nie utracił swojego zbawienia, bo nigdy nie był zbawiony.

Nigdy nie wiemy, bo nie mamy takiej możliwości, czy dana osoba jest chrześcijaninem, czy też jej wyznanie nie było prawdziwe. Nie znamy serc ludzi i dlatego nie powinniśmy wydawać sądu na ich temat. To Bóg wie! Mimo tego nie powinniśmy dawać ludziom fałszywej pewności czy poczucia bezpieczeństwa. Naszą powinnością jest wzywać ich, by byli w porządku przed Bogiem.

Jaka jest pozycja cielesnego chrześcijanina przed Bogiem?

Temat ten spowodował wiele nieporozumień, a nawet szkód. Wierzę, że Biblia naucza dwóch prawd:

  1. Nie ma czegoś takiego jak całkowicie cielesny chrześcijanin. Osoba, która całkowicie, stale i w pełni szczęścia żyje pod kontrolą ciała, nie jest chrześcijaninem. Paweł jasno to pokazuje w Rz 8,4-9. Według niego, osoba cieleśnie zorientowana jest martwa (w. 6), jest przeciwnikiem Boga (w. 7), a Duch Święty jej nie zamieszkuje (w. 9);
  2. Wszyscy czasami jesteśmy cielesnymi chrześcijanami. W zborze w Koryncie, w czasie, gdy Paweł pisał do Koryntian, niektórzy wierzący byli cieleśni (1 Kor 3,1).

Ale chrześcijanie nie są podzieleni na dwie grupy: na duchowych i cielesnych. Każdy chrześcijanin jest czasami cielesny i duchowy. Głównym kierunkiem dla każdego chrześcijanina jest duchowość, ale może się on znaleźć na krótszy lub nawet dłuższy czas pod wpływem ciała. Paweł pokazuje to na przykładzie swojego życia w Rz 7,14-25. Osoba, która jest całkowicie cielesna nie jest zbawiona. Wszyscy jako chrześcijanie potrzebujemy wzrostu w uświęceniu. Wzrost ten oznacza, że będziemy się stawali coraz bardziej duchowi i coraz mniej cieleśni.

Co Bóg robi z chrześcijaninem, który upadł?

Chrześcijanin, który odszedł, wystawiony jest na Bożą karę – nie na Boże potępienie. Nie ma potępienia dla wierzącego (Rz 8,1 i 33-34), ale istnieje możliwość kary. Bóg Ojciec karci i utrzymuje w dyscyplinie swoje dzieci dla ich dobra i duchowego wzrostu. Jest to jasno nauczane w Hbr 12,5-13; ilustruje to dokładnie życie Jonasza w pierwszym rozdziale jego księgi.

Może również zajść możliwość, że Bóg zdecyduje zabrać wierzącego, który wrócił do świata, do siebie. Jest to najbardziej ciężki rodzaj karcenia. Myślę, że nie dzieje się to zbyt często, ale kilka przykładów zostało opisanych w Biblii:

  • Dz 5,1-11
    To, co przydarzyło się Ananiaszowi i Safirze zostało zapisane, by nas ostrzec, abyśmy nie postępowali jak oni.
  • 1 Kor 5,5
    Ten werset także mówi o śmierci wierzącego, który grzeszył; podkreślone jest jednak, że jego duch został zbawiony.
  • Obj 2,5
    Jeśli zbór lub jego członek porzucą swoją pierwszą miłość, istnieje możliwość „poruszenia świecznika”. W wypadku pojedynczej osoby może to oznaczać śmierć.
  • 1 J 5,16
    Wielu komentatorów uważa, że ten grzech śmiertelny jest grzechem, który mógł być karany śmiercią fizyczną.

Musimy być jednak ostrożni. Fakt, że wierzący jest chory lub umiera, nie jest dowodem Bożego karcenia. Nigdy nie możemy wyciągać takich wniosków i popełniać błędu, jaki popełnili przyjaciele Joba.

Przykłady, które podałem obrazują najostrzejszy i końcowy sposób postępowania Boga z chrześcijaninem, który odszedł i myślę, że nie jest to typowy sposób Bożej dyscypliny. Wydarzenia te zostały zapisane jako ostrzeżenia, abyśmy unikali niebezpieczeństwa powrotu do świata.

Czy chrześcijanin musi prosić o przebaczenie grzechów, skoro wszystkie jego grzechy zostały przebaczone w momencie nawrócenia?

Kiedy człowiek zaufa Jezusowi Chrystusowi, wszystkie jego grzechy z punktu widzenia wieczności są przebaczone przez Boga raz na zawsze. Przebaczenie to dotyczy wszystkich grzechów – przeszłych, obecnych i przyszłych. Ich temat nigdy już nie będzie poruszony. Nie będzie potępienia dla wierzącego (Rz 8,1; 8,31-34). To wieczne wybaczenie grzechów jest raz na zawsze dokonane przy nawróceniu i nie ma potrzeby, by go powtarzać (Dz 13,38-39; Rz 5,1; Kol 2,13).

Osoba, która zaufała Chrystusowi weszła w nową relację z Bogiem. Bóg już nie jest jej Sędzią, ale Ojcem. Jako dziecko Boże człowiek nadal będzie grzeszył (1 J 1,8 i 10). Rezultatem jego grzechu będzie utrata radości, pokoju i społeczności z Bogiem. Musi on wyznać swój grzech Ojcu, aby otrzymać przebaczenie. Jest to wybaczenie grzechów z dnia na dzień (Mt 6,12; 1 J 1,9) i nie musi być odróżniane od tego jedynego, wiecznego wybaczenia grzechów.

Różnica pomiędzy tymi dwoma „rodzajami” wybaczenia została zilustrowana w J 13,6-10. Z wiecznego punktu widzenia wierzący jest już całkowicie obmyty, tzn. jego grzech został przebaczony na wieki. Z czasowego punktu widzenia człowiek stale potrzebuje, by mieć czyste nogi. Potrzebuje przebaczenia z dnia na dzień.

Jeśli nie zrozumiemy odpowiedzi na to pytanie, może powstać wiele problemów, których rezultatem może być brak pewności i pokoju. Na przykład, jeśli przy nawróceniu tylko przeszłe grzechy są wiecznie wybaczone, od czego zależy wybaczenie późniejszych? Czy grzechy przyszłe zostaną wybaczone, gdy tylko je wyznamy? A co się stanie, jeśli ich nie wyznamy? Co, jeśli nawet o nich nie wiemy albo zapomnimy je wyznać? Skąd możemy wiedzieć, czy wyznaliśmy każdy grzech? Czy Jezus Chrystus umarł i przebaczył nam tylko grzechy sprzed naszego nawrócenia? Widzicie chyba niepewność i nieporządek, jaki może wyniknąć z takiego rodzaju pytań.

Wielka to radość dla wierzącego wiedzieć, że „usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (Rz 5,1).

Czy fakt, że chrześcijanie wiedzą, iż nie mogą utracić swojego zbawienia, nie zachęca ich do grzeszenia?

Zdecydowanie nie! Zdeklarowany chrześcijanin nie może robić, co mu się podoba; żyć w grzechu i całkowitym nieposłuszeństwie Bogu i być z tego zadowolony. Nie może odwrócić się od Jezusa Chrystusa w ten sposób i być dalej zbawiony. Biblia tego nie uczy. Osoba, która tak postępuje i jest szczęśliwa, nie jest zbawiona. Biblia naucza, że osoba, która jest prawdziwie zbawiona, nie może nigdy wrócić do grzechu i cieszyć się nim. Ona może upaść, popełnić błąd, ale nigdy nie mogłaby zrobić tego z radością. Zamieszkujący w niej Duch Święty i nowa natura, którą człowiek został obdarzony, uczynią życie ciągłego grzechu, nieposłuszeństwa i odrzucenia niemożliwym.

Czy można mieć całkowitą pewność zbawienia?

Tak. To olbrzymia radość usłyszeć słowa Jezusa Chrystusa w J 10,28: „I daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej” i móc powtórzyć za Pawłem: „gdyż wiem, komu zawierzyłem, i pewien jestem tego, że On mocen jest zachować to, co mi powierzono do owego dnia” (2 Tm 1,12).

Pewność ta nie tylko jest przekonaniem, że jestem zbawiony dzisiaj i jeśli dzisiaj umrę, pójdę do nieba. To coś więcej. Wierzący powinien móc powiedzieć: jestem bezpieczny, zbawiony dzisiaj i na zawsze; bez względu na to, kiedy umrę, pójdę do nieba. To jest pewność zbawienia.

Chwalmy Pana za tak wspaniałe zbawienie i za pewność, którą może mieć każdy wierzący.

Kolejny rozdział